6 lipca 2024 roku członkowie i sympatycy Akademickiego Klubu Turystyki Kwalifikowanej „Sabat” po raz czwarty wyruszyli na rajd geologiczny. Wędrówkę przygotował i poprowadził Andrzej Jóźwiak. Celem wyprawy były kamieniołomy: Zygmuntówka, Szewce i Jaworznia.
Na start marszruty dotarliśmy autobusem ZTM linii 31. Parę kroków od przystanku „Sitkówka” zanurkowaliśmy w geste zarośla i po chwili znaleźliśmy się na leśnej ścieżce, która zawiodła nas do kamieniołomu „Zygmuntówka”. Jest on położony na południowo-zachodnim zboczu Czerwonej Góry (328 m n.p.m.), w środkowej części Pasma Bolechowickiego. To jeden z najstarszych marmurołomów w Górach Świętokrzyskich. Skalne bloki wydobywano tu co najmniej od XVI wieku.

Po niemal 240 latach kolumnę wymieniono, gdyż wg zapisków ks.Witalista Grzelińskiego „dalszy pobyt na niej królewskiej figury był zagrożony w wyniku daleko posuniętych procesów wietrzeniowych zlepieńca z którego kolumna była wykonana”.Ale taka jest „uroda” skał, które są zlepkiem różnych odłamków.

W wyniku denudacji odkruszały się one z okolicznych gór zbudowanych z wapieni dewońskich. Ostrokrawędziste kawałki skał były transportowane na niewielkie odległości, w procesie tarcia oraz wygładzania przez wodę przekształcały się w otoczaki i akumulowały w postaci stożków napływowych w strefie transgredującego morza.
W późnym permie ten pierwotnie luźny materiał został zlepiony ilasto-wapnistym spoiwem z domieszką związków żelaza nadających skałom charakterystyczne czerwone zabarwienie.
Zygmuntowskie zlepieńce zwane żartobliwie „salcesonem” są bardzo ozdobne, dlatego chętnie wykorzystywano je w budownictwie na terenie Polski i za granicą. W Kielcach można je zobaczyć na filarach w loggi wejściowej do Pałacu Biskupów Krakowskich i na portalu prowadzącym do Izby Stołowej Głównej w tym samym obiekcie. Z zygmuntówki wykonana jest także tablica inskrypcyjna w przedsionku kieleckiej katedry z datą 1583 rok. Jest to najstarszy znany wyrób z tego marmuru.
Nieczynny od lat kamieniołom może stać się atrakcją turystyczną ze względu na bogate walory geologiczne czy punkty widokowe, skąd można podziwiać m.in. ruiny zamku w Chęcinach.


Do wędrówki zachęcają także urokliwe leśne ścieżki, które wypróbowaliśmy zmierzając do Góry Miejskiej (332 m n.p.m.). Wejście na jej szczyt przy szybko wzrastającej temperaturze było już pewnym wyzwaniem, ale krótki relaks pod wiatką pozwolił nam odzyskać wigor, zwłaszcza że czekało nas teraz długie, łagodne zejście zacienioną ścieżką edukacyjną. Po drodze minęliśmy sympatyczne stadko leśnych zwierząt wyplecionych z wikliny w skali 1:1.
W całkiem dobrej kondycji dotarliśmy do wschodniego stoku Góry Okrąglica, gdzie znajduje się Kamieniołom Szewce. W okresie od XIV do początku XX wieku wydobywano tu ze złóż żyłowo-szczelinowych kruszce ołowiu i miedzi.


Ale jest to także jeden z najbardziej znanych w Regionie Świętokrzyskim łomów marmurów. Już w XVII wieku wydobywano tu wapienie dewońskie amfiporowo-laminitowe zwane „marmurami chęcińskimi” lub „kieleckimi”. Marmur odmiany „szewce” miał zabarwienie piaskowo-liliowe, a plamki amfiporów oraz różowe lub fioletowe żyłki kalcytu były dodatkową ozdobą. Materiał łatwo poddawał się obróbce i długo utrzymywał poler, dlatego bardzo go ceniono. Wyrabiano z niego m.in. elementy na ściany, schody i posadzki.
Obróbką bloków ze świętokrzyskich kamieniołomów zajmowały się „Kieleckie Marmury” działające na przestrzeni 150 lat pod różnymi nazwami. Bogata historia zakładu zostanie zaprezentowana na przełomie października i listopada na wystawie w oddziale Muzeum Narodowego w Kielcach Rynek 3, na którą wszystkich już serdecznie zapraszamy.

Trudno było opuszczać malowniczy kamieniołom, ale chcąc uciec przed upałem musieliśmy zrezygnować z dłuższych postojów. Dość żwawym krokiem przeszliśmy przez osadę domów jednorodzinnych i leśną drogą dotarliśmy do pomnika Bitwy pod Szewcami stoczonej z Niemcami 18 września 1944 roku. Był to jeden z większych sukcesów militarnych 2 i 3 pułku Legionów Armii Krajowej.
Mniej więcej kilometr od pomnika powstało nowe, jeszcze mało znane miejsce pamięci. Zaprowadził nas tam Zbyszek Borowiec. Pomnik wzniesiono w hołdzie Żołnierzom Niezłomnym, których w funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa mordowali i potajemnie zakopywali w zgórskich lasach, by skazać ich na zapomnienie. Autorem instalacji jest znany kielecki rzeźbiarz Sławomir Micek.
Spod pomnika przeszliśmy kawałek szosą, kawałek laskiem i już byliśmy za zboczu Góry Pruskowej. Łagodnym podejściem dotarliśmy do przejścia dla zwierząt nad krajową „siódemką” i po chwili wdrapywaliśmy się kamienistą ścieżką na Górę Belnia (362 m n.p.m.). Na jej szczycie mieliśmy kolejny punkt widokowy, a potem ostatnie dość strome, ale bardzo przyjemne zejście. Następnie przez wieś dotarliśmy do rezerwatu „Chelosiowa Jama” w Jaworzni, który mogliśmy legalnie zwiedzić dzięki specjalnemu pozwoleniu wydanemu przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Kielcach.

Nazwa rezerwatu pochodzi od znajdującej się tam jaskini. Wchodzi ona w skład najdłuższego, poza Tatrami, systemu jaskiniowego, który uformował się w obrębie dawnych kamieniołomów wapieni dewońskich.
Pięćdziesiąt lat temu otwór do jaskini zauważył podczas jednej z wypraw docent geologii Roman Chlebowski. Był on przez swoich studentów nazywany pieszczotliwie „Chelosiem” i tak nazwano także to geologiczne odkrycie.
Jaskinia jest miejscem niebezpiecznym i dzikim, są odcinki, zwłaszcza na trawersach, gdzie łatwo pośliznąć się i spaść, dlatego nie udostępnia się jej turystom. Wielka szkoda, bo podobno w jaskini można zobaczyć stalaktyty, stalagmity i kolumny naciekowe, a w wśród nich naciek nazwany „zębami Chelosia”. Ale -

amatorzy geologicznych ciekawostek mieli jednak powód do zadowolenia, gdyż podczas eksploatacji złoża zostały odsłonięte niektóre ściany z bardzo ciekawą szatą naciekową.
Na skałach można także dostrzec profil granicy pomiędzy wapieniami dewońskimi a młodszymi czerwonymi osadami z okresu permu i triasu.
Dla osób interesujących się geologią to bardzo cenne odsłonięcia.
Na zakończenie zaliczyliśmy jeszcze jeden punkt widokowy w Jaworzni, gdzie mogliśmy podziwiać przepiękne świętokrzyskie krajobrazy.

Tak dobiegła końca kolejna geologiczna wędrówka, która miała swój finał przy zimnym piwku w kieleckiej kawiarni „Parkowa”.

Zdjęcia:
Zbyszek Borowiec i Andrzej Jóźwiak oraz ze stron: AKTK Sabat i https://www.marmurykieleckie.pl/szewce/
Źródła:
http://www.checiny.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&menu=169&artykul=15103&akcja=artykul
Pabian G., Biernat T. 2011. Inwentaryzacja wybranych obiektów geologiczno-górniczych gminy Sitkówka-Nowiny w aspekcie ich geoturystycznego udostępnienia. Problemy Ekologii Krajobrazu, T. XXIX, 97-106. Inwentaryzacja wybranych obiektów geologiczno-górniczych gminy Sitkówka-Nowiny w aspekcie ich geoturystycznego udostępnienia
https://www.marmurykieleckie.pl/szewZ
https://swietokrzyskie.travel/informator_turystyczny/natura/marmurolom_zygmuntowka
https://www.xn–meb.pisz.pl/Roman_Chlebowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chelosiowa_Jama_–_Jaskinia_Jaworznicka
http://geoportal.pgi.gov.pl/zrozumiec_ziemie/wycieczki/swietokrzyskie_1/dzien_III/punkt_3_2
